Enter your keyword

Od mydlanej pasji do biznesu

Od mydlanej pasji do biznesu

Od mydlanej pasji do biznesu

Od pasji do biznesu? Dla niektórych takie historie są niczym bajka, jednakże wystarczy trochę zawzięcia, aby marzenia stały się rzeczywistością. Zapraszamy na poniższy wpis, w którym Magda, właścicielka “Soap of pleasure” opowiada w jaki sposób jej mydlana pasja zamieniła się w biznes. Magda zdradza jakie były jej początki, co ją skłoniło do zmiany poglądów i w którym momencie niewinne hobby rozwinęło się w kobiecą firmę. Aktualnie Magda nie tylko tworzy mydła, ale również inne naturalne kosmetyki. Ponadto jest organizatorką warsztatów kosmetycznych, na których uczy jak zrobić naturalne kosmetyki od postaw.

Od czego wszystko się zaczęło?

Jeszcze kilka lat temu moda na ekologiczne i naturalne produkty raczkowała. Jednakże już wtedy część z nas ukierunkowała swoje zainteresowania w tej tematyce. Było wiele powodów, ale najczęściej pojawiały się poniższe argumenty:

  1. Szwankowało zdrowie, a konwencjonalne sposoby zawiodły
  2. W domu pojawiły się dziećmi

Mój przypadek potwierdził obie te reguły. 5 lat temu, kiedy na świat miało przyjść moje drugie dziecko, w ruch poszła soda i ocet. Już w wieku 7 miesięcy mojemu dziecku zaczęły się problemy skórne.  Z uwagi na fakt, że wcześniej podobne doświadczenie przeszłam z moim starszym synem, u którego problemy skórne skończyły się silnymi lekami sterydowymi, tym razem postanowiłam, że spróbuję czegoś kompletnie innego, niż wcześniej radzili mi lekarze.

I co dalej?

Postanowiłam, że teraz wszystko zrobię inaczej. Zamiast biegać po lekarzach sama szukałam informacji w książkach oraz internecie. Rozmawiałam również z ludźmi, którzy mieli podobne doświadczenia. I zamiast leków i maści aptecznych postawiłam na naturalne mydła i oleje. Po około miesiącu stosowania bardzo prostej pielęgnacji skóra zaczęła reagować pozytywnie i to był pierwszy ogromny sukces, który udało mi się odnieść. Już wtedy wiedziałam, że nasze życie diametralnie się zmieni. Nagle otworzył się przede mną nowy, nieznany i fascynujący ląd. Wtedy też odkryłam jak wielkie firmy przez lata robiły ze mnie naiwnego konsumenta, któremu można wcisnąć buble w składzie niezależnie od ceny. I od razu moje ambicje były wielkie: chciałam zrobić mydło.

Czemu akurat mydła?

Bo wydało mi się to najbardziej niewiarygodnym procesem jak na warunki domowe. Pierwsze próby wyglądały przekomicznie: trzymałam w górze ręce w długich, gumowych rękawiczkach niczym lekarz przed operacją starając się pamiętać, żeby nie dotknąć niczego. Najgorzej było pamiętać, żeby nie podrapać się w nos 🙂  Z otwartymi oknami, zamaskowana jak ninja niewiele widziałam. Przy pierwszej produkcji zaskoczyło mnie najbardziej to, że masa gęstniała tak szybko. Cóż… twórczo dołożyłam kilka dodatków, które zagęściły masę. Ile ja bym dała wtedy za dostęp do takich mydlarskich warsztatów jaki robi Gosia z Mydlanych Rewolucji! Wówczas wiedzy było mało i najczęściej uczyło się na własnych błędach, co przy trudności dostępu do składników było bolesną lekcją. Kolejne próby były coraz lepsze i coraz bardziej dawały satysfakcję i wciąż miałam ochotę robić tych mydeł więcej i z coraz to nowymi dodatkami, wzorami, kształtami… Słowem: przepadłam 🙂

Od tamtej chwili jestem głównym dostarczycielem mydła oraz innych środków chemiczno-kosmetyczno-pielęgnacyjnych w domu. I trzeba wiedzieć jedno: że to jest droga w jedną stronę. Kiedy poznasz różnice między tym co kupione w sklepie, a tym co wytworzone przez ręce z pełną świadomością, odpowiedzialnością i ogromnym sercem nie chcesz dla siebie i rodziny nic innego.

W którym momencie pasja zamieniła się w biznes?

Kiedy 4 lata temu przeprowadziłam się z rodziną do Holandii bardzo szybko wiedziałam co będę robiła. Choć wszystko było nowe i trudne, to że otworzyłam swój pasjo biznes, firmę “Soap for pleasure”, pozwoliło mi poczuć się w nowym miejscu dobrze, poznać cudownych ludzi, którzy z czasem stali się moimi przyjaciółmi.

Po 5 latach od pierwszego mydła nadal je tworzę i wciąż sprawia mi to ogromną przyjemność. Mimo tego, że robię ich dużo mniej niż na początku, wciąż poszukuję wiedzy, aby wypróbować przepisy na nowe produkty. Daje mi niesamowitą satysfakcję, że jestem w stanie wykonać w zasadzie każdy kosmetyk, którego potrzebuje ja i moja rodzina.

Nie skończyło się tylko na mydłach…

Któregoś dnia moja przyjaciółka powiedziała:

“Dlaczego nie dzielisz się tą wiedzą? To co dla Ciebie oczywiste dla wielu jest jak odkrycie Ameryki. Tak wiele osób marzy, żeby samemu robić idealne dla siebie kosmetyki, ale zwyczajnie nie wie jak.”

To dało mi do myślenia. I tak zaczęła się moja przygoda z warsztatami, które prowadzę od 3 lat. Jest to kolejne zajęcie, które daje mi ogromną satysfakcję. Widzę szczęśliwe kobiety, które na koniec warsztatów są dumne z siebie i z tego co stworzyły. Po warsztatach nie mogą się doczekać kiedy wrócą do domu i będą mogły korzystać ze swoich nowych kosmetyków.

To ogromna radość móc zasiać w kimś ziarno, które później kiełkuje i się rozrasta. Wiele osób, które były u mnie na warsztatach próbują później w domu powtórzyć przepisy często razem z dziećmi. Stają się świadomymi klientami, którzy w sklepie drogeryjnym uważnie oglądają i czytają etykieta, które mają świadomość tego, że teksty reklamowe nie są gwarancją tego co znajduje się w produkcie.

Taka oto jest moja bombelkowa historia. Czar bańki mydlanej trwa nadal… 🙂


Magda Mazurkiewicz

Przez wiele lat korpo marketingowiec

Dziś właścicielka firmy “Soap for pleasure”, sklepu z mydłami
Prowadząca warsztaty z kosmetyków naturalnych
Właśnie wkręca się w temat zero waste i obiegu zamkniętego, kto wie co tym razem to przyniesie…

Facebook: www.facebook.com/soapforpleasure/
Instagram: www.instagram.com/soapforpleasure/
Strona: www.soapforpleasure.com

a


Jesteśmy autorami pierwszych w Polsce mydlanych warsztatów online. Na warsztatach przeprowadzamy krok po kroku przez wszystkie etapy robienia mydła, które pielęgnuje i czyści skórę.

jak zrobić mydło

4 komentarze

  1. Avatar

    Brawo dla Magdy!
    Powiem ze ja zaczelam krecic kemy ale takie zwykle bez jakis tam ekstra dodatkow tylo maceraty oliwne i ziola i lubie uzywam juz 3 rok niczego innego nie klade na moja twarz. Wlasnie jak pojawily sie dzieci czlowiek stal sie bardziej swiadomy!
    Od jakiegos czasu czytalam o mydlach, ale wystraszona opisami ze trzeba bardzo uwazac, wizja ze wypale pol skory na rekach 😜itd.ciagle to odkladalam, az lupilam z pl mydla i szammpon do wlosow od Pani co sama tworzy. Zaczelismy uzywac i mowie kurde nie chce juz nic innego, nic! I zaczelam znow czytam i przelamalam sie! Za mna co orawda dopiero 2 mydla na KOH ale jestem nardzo zadowolona! Wciagnelo mnie !! Pozdrawiam cieplo 🙂

    Julia
    Paź 10, 2019 Odpowiedz
    • Avatar

      Dziękujemy za pozostawienie komentarza 🙂 takie najprostsze kremy i inne mazidła są najlepsze. Po co kombinować ze składem, jeśli na prawdę można stworzyć kosmetyk w oparciu o kilka podstawowych składników. Magda jest jedną z wielu wspaniałych osób, które zamieniły pasję na biznes – trzeba pokazać światu, że jest nas więcej, że jest o co walczyć, bo marzenia się spełniają… Życzymy mydlanych sukcesów :*

      Mariusz
      Paź 10, 2019 Odpowiedz
  2. Avatar

    bardzo fajny pomysł na warsztaty online.Od dawna myślalam o warsztatach robienia mydła i naturalnych kosmetyków,ale na ogól warsztaty są daleko od mojego miejsca zamieszkania,albo brakuje czasu na taki wyjazd.

    Bernadeta
    Paź 10, 2019 Odpowiedz
    • Avatar

      I właśnie dlatego powstała platforma, na której są umieszczone mydlarskie warsztaty online 🙂 W małych miejscowościach rzadko kiedy pojawiają się tego typu wydarzenia i w takim przypadku mydlana platforma jest idealnym rozwiązaniem 🙂 Wykupuje się ją raz, a dostęp ma się do końca życia, o każdej porze dnia i nocy 🙂

      Mariusz
      Paź 10, 2019 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *