Wpisz swoje słowo kluczowe

Jak uprościć sobie życie? – wywiad z Niebałaganką

Jak uprościć sobie życie? – wywiad z Niebałaganką

Jak uprościć sobie życie? – wywiad z Niebałaganką

Niebałaganka, czyli Ania Legenza, na swoim blogu porusza tematy związane z organizacją życia, planowaniem oraz sprytnymi wskazówkami na szybkie porządki. Ponadto jest założycielką marki Piękne Przydatne, miłośniczką planowania i dobrej organizacji. Ania regularnie udowadnia swoim czytelnikom, że żyjąc w czystym i zorganizowanym domu łatwiej czerpać radość z życia. I o tym będzie nasz dzisiejszy wywiad. Przeczytaj i przekonaj się sama jak proste rozwiązania mogą przełożyć się na stworzenie szczęśliwego życia w zgodnie ze sobą.

Czym jest dla Ciebie upraszczanie?

Upraszczanie kojarzy mi się z prostotą, nieskomplikowaniem. Ułatwianiem sobie życia. Osiąganiem jakości jakiej potrzebujemy (w życiu, codziennych czynnościach, produktach) w najprostszy możliwy sposób. To bardzo oddaje filozofię tego jak żyję: szybkiego i skutecznego dbania o dom, sprzątania prostymi domowymi środkami czystości, posiadania mniejszej ilości rzeczy, ale takich wyjątkowych dla mnie czy prostego, nieskomplikowanego planowania, które prowadzi do celu. Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie mimo wszystko dużo łatwiej nam dokładać niż odejmować.

Czy od urodzenia masz takie podejście? 

Nie wiem, czy od urodzenia, ale na pewno od zawsze cieszyły mnie proste rzeczy. Miałam też epizod, gdy chciałam więcej i robiłam więcej, jednak to nie sprawiało, że zaczęłam być bliżej mojego wymarzonego życia. Wręcz przeciwnie – powiedziałabym, że zboczyłam z mojej drogi.

W jaki sposób upraszczanie przekłada się na Twoje życie?

Upraszczanie wdrażam praktycznie we wszystkich obszarach mojego życia. Na początku to było dbanie o dom. Chciałam mieć porządek, ale nie chciałam spędzać na sprzątaniu całego życia. Takim podejściem i sposobami, które pozwalają mi taki status osiągnąć dzielę się na blogu, a szczegółowo przez ten proces prowadzę w moim kursie online „Jak utrzymać porządek”. Ta prostota wkroczyła też do mojej szafki ze środkami czystości, gdzie teraz dominują te ekologiczne, domowe, bazujące na sodzie i occie. Od zawsze ich używałam, ale miałam też całkiem sporo środków sklepowych. Dziś naprawdę nie wiem po co.

Upraszczanie jest też obecne w mojej szafie. Nie mam dużo ubrań, ale mogę z nich wyczarować różne zestawy. Zdecydowanie też wolę proste i nieskomplikowane posiłki, których przygotowanie jest szybkie. Podobnie z pracą. Wiele zadań wykonuję najprościej jak się da. Produktom, które tworzę przyświeca ta sama myśl – ma być dokładnie tyle ile potrzeba, a ich prostota jest jedną z zalet. Taki jest np. stworzony przeze mnie i mojego męża Planer Piękne Przydatne.

Czy jest on obecny we wszystkich aspektach Twojego życia? 

Czasami jeszcze zapędzam się w tej iluzji, że więcej znaczy lepiej. Zwykle to przekłada się na to, że biorę na siebie zbyt dużo zadań, albo po prostu sama je sobie wymyślam. Uczę się tego, aby ten obszar też uprościć i idzie mi coraz lepiej. Dużo też zmienia się, jeśli chodzi o moją pielęgnację, także są jeszcze obszary nad którymi pracuję.

Jakie 3 wskazówki dałabyś osobom, które dopiero teraz uznały, że najwyższa pora coś zmienić w swoim życiu?

Po pierwsze zacząć od małych kroków. Jeśli tylko tego pragniemy, to możemy zmienić wszystko. Nie możemy tylko dać się przytłoczyć nadmiarem bodźców i zmian do wprowadzenia. Dlatego ja radzę wybrać sobie jeden obszar, od którego zaczniemy upraszczać. A gdy zobaczymy pierwsze efekty, iść dalej i wprowadzać upraszczanie w kolejnych obszarach życia.

Po drugie zacząć działać już dziś, z tym co mamy. Choćby to miał być najprostszy krok, postanowienie, że nie kupuję nowych środków czystości czy kosmetyków, gdy nie wykorzystam tego, co już mam. Albo ugotuję obiad z tego, co mam i odłożę zakupy spożywcze chociaż o ten jeden dzień. To są małe rzeczy, które z pozoru nic nie znaczą, ale dają nam świadomość, że możemy prościej.

Po trzecie skorzystać z blogów, książek, ebooków, kursów, warsztatów. Oczywiście możemy do wszystkiego dojść sami, natomiast pewnie zajmie to więcej czasu i energii, niż wtedy gdy skorzystamy z czyjejś wiedzy bądź doświadczenia. A na pewno ktoś przed nami już mierzył się z problemami, które my dziś mamy i znalazł na nie rozwiązanie.



Jeśli trafiłaś na ten wpis, to mogą Cię zainteresować również poniższe treści:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *